Generalnie to jestem na fejsie…

29 styczeń 2013, wtorek

Tak, wiem strona zaniedbana, jakby ktoś szukał nowości to zapraszam na facebooka:
Wojtek Rojek siedzi na fejsie
Miłego!

Hey ze Stoczni - Gdańsk 12.02.11

14 luty 2011, poniedziałek

no i anegdotka z koncertem związana
Dostaliśmy na wstępie info że 5 numerów możemy z fosy (spod sceny znaczy) robić, no to zaczał support (Sorry Boys) i sobie gra, wiec rozgrzewkowo sobie chodzę i robię zdjecia, po pewnej chwili następuje atak (subtelny) ochroniarza z boku:
- Dobra, koniec robienia zdjęć
- eeeeee? aaaale jak to? - pytam zdziwiony
- no chyba wam powiedzieli, 5 utwórów i wynocha
- no ale chyba Hey’a
- no heja, heja
- ale to jest support
- co??
- support - taki zespół co gra przed gwiazdą…
Poszedł się naradzić, wrócił po chwili i nawet przeprosił…
Bonusem (być może wynikającym z tego że 1 utwór trwał niecałą minutę a 6 i 7 zagrali połączony) było to, iż pozwolili nam zostać do 7 numeru właśnie włacznie.
Niemniej srogo się ubawiłem…


Metropolia jest Ok?

30 grudzień 2010, czwartek

Zaliczyłem sobie kontrolnie 3 dzień “Metropolia jest Okey” w Uchu, absolutne 2 hity - Oczi Cziorne i w nowej odsłonie Pancerne Rowery, poza tym świetnie wybrzmiała Aptaka, straszne rozczarowanie Bielizną która grała jakiś piach i nawet “Stefan” na koniec nie uratował, reszta na 3+, dupy nie urwało, ale dla tych dwóch pierwszych warto było…


www.everybodylies.pl

27 lipiec 2009, poniedziałek

Blog częściowo przeniesiony na stronę
normalisnotnormal.wordpress.com/
Prywaty tu nie chciałem, a tam jest inaczej, dziwniej i szczerzej :D

Tingvall Trio

22 kwiecień 2009, środa

19.04.09 Klub Pokład

W składzie:
Martin Tingvall - fortepian
Omar Rodriguez Calvo - kontrabas
Juergen Spiegel - perkusja

Szwedzki pianista Martin Tingvall zadebiutował na rynku płytowym w 2006 r. albumem “Skagerrak”. Jeden z krytyków obwołał go wtedy “odpowiedzią na Esbjörna Svenssona”…

No nie da się ukryć - skojarzenie miałem po pierwszych dźwiękach. Koncert E.S.T który się odbył na Pokładzie pod koniec 2007 dla mnie osobiście był chyba najlepszym koncertem jaki na Pokładzie wysłuchałem. Pamiętam że chłopaki zamietli mnie równo z podłogą i długo nie mogłem się z niej zebrać… A potem Esbjörn poszedł nurkować i się E.S.T. skończyło. Dziękuję losowi iż dane mi było ich na żywo usłyszeć. Galeria czeka w kolejce na lepsze czasy do wrzucenia - niemniej bedzie na pewno…

Ale nie o tym miałem - Tingvall muzycznie porusza się w podobnych rejonach co E.S.T. ale robi to chyba z jeszcze większą lekkością i świeżością, co akurat tym rejonom jazzu wychodzi na jak najlepsze…

Chyba wszyscy zgodnie stwierdzili, że najlepszy koncert jak na razie w tej edycji JazzGdyni, a dla mnie osobiście top 10 pokładowych koncertów w ogóle. Wyszedłem megapozytywnie naładowany z gwałtowną potrzebą jeszczewięcejmuzyki. Mam tylko nadzieję, że Martin Tingvall nie uprawia żadnych sportów ekstremalnych i będzie można cieszyć się muzyką tria jeszcze przez długi czas…

Galeria: